
Grobowiec i mauzoleum feldmarszałka Gebharda Leberechta Blüchera księcia von Wahlstatt w Krobielowicach, koło Kątów Wrocławskich.
Na mapie śląskich zabytków historycznych związanych z okresem wojen napoleońskich, jednym z nielicznych do dziś zachowanym, jest mauzoleum G. L. von Blüchera. Stoi przy drodze niedaleko wsi Krobielowice.1 Dojechać tam można drogą z Wrocławia lub Kątów Wr. do Gniechowic w kierunku na Oławę. Pruski bohater, który był jednym z głównych uczestników tamtych wydarzeń, znalazł tu miejsce swojego spoczynku. Dlatego kilka szczegółów historycznych związanych z ufundowaniem i budową mauzoleum warto tu przedstawić. Otóż w 1853 r. o Krobielowicach i pobliskich Kątach głośno było nie tylko w całych Prusach, ale i we wszystkich niemieckich landach.2 Ówczesna prasa szeroko rozpisywała się o wydarzeniu, które tu miało miejsce. A był nim uroczysty i okazały pogrzeb feldmarszałka Blüchera, jaki król Prus, Fryderyk Wilhelm IV urządził temu zasłużonemu żołnierzowi. Mauzoleum stanęło w pobliżu majątku na niewielkim wzniesieniu, które to miejsce marszałek jeszcze za życia sobie szczególnie upodobał.3 Do jego wybudowania w obecnym kształcie doszło dopiero w 34 lata po śmierci Blüchera. Historia tej budowli zaczęła się w 1819 r., gdy sprawą godnego pochówku zajął się jego były podwładny i przyjaciel, gen. Hans von Zieten. Najprawdopodobniej pierwszym grobowcem była krypta, która dzisiaj jest ok.2.5 m. z tyłu mauzoleum. Po jej wybudowaniu, a rok po jego śmierci, zabalsamowane ciało zostało tam uroczyście przeniesione z kościoła z sąsiednich Wojtkowic. Już wówczas zakładano, iż jest to rozwiązanie tymczasowe. Planowano bowiem budowę grobowca w kształcie piramidy, gdzie na ściętym wierzchołku miał spoczywać lew. Po bokach owego grobowca na straży miały stać dwa sfinksy. Projekt ten, jak się dopiero później okazało, pozostał tylko na papierze. Na przedsięwzięcie to wydzielono z krobielowickiego majątku 6 mórg ziemi. 4 morgi przeznaczono na mauzoleum, a 2 morgi, na dom dla strażnika i dozorcy. Funkcję tą objął dożywotnio wieloletni ordynans zmarłego, wachmistrz z 5 Pułku Huzarów, niejaki Schmidt.

|
Nieistniejący obecnie Dom Strażnika który stał po drugiej stronie drogi. Na kartce pocztowej z ok.1900 r. potomek owego Schmidta z rodziną. Reklama na drzwiach zachęcała do kupna pocztówek i upominków. |
 |
| Kamieniołom w Sobótce-Górce |
|